Tagged in: Rzeźbiarz ze mnie doskonały

Miłość

Rzeźbiarz ze mnie doskonały

Rzeźbiarz ze mnie doskonały

Robię to nie dla zabawy

Idę drogą , maszeruje

Wprost z pokoju , podskakuje

Zmierzam przez ten okres cały

W stronę pewnej dużej bramy

Otwierając patrzę wkoło

Żeby coś podłożyć wolę

Usiąść ? trzeba żeby zrobić

Myśleć  , rzeźbić tak jak tworzyć

Wyłupiając w przód swe gały

To jest plan aż doskonały

Może szybciej Wam to skończę

Wciągnę jeszcze swoja portę

Psiknę prosto w tamto dzieło

Mówiąc mocniej arcydzieło

Nie tam jakieś perfum fortę

Ale oryginał pretaporte 🙂